Błogostan

Temperatura rośnie a my szukamy odrobiny cienia. Zakładamy nasze lniane sukienki od MAYUMAY w kolorze pudrowego różu, przewiewne i miękkie, świetnie leżą zarówno na niej jak i na mnie. Często marzyłam aby mieć jej ubrania w moim rozmiarze… Udało się:) Buty od ANNIEL sprawiają, że czujemy się jak na boso. Stopy odpoczywają, cudownie… Odwiedzamy nasz ulubiony park, chłodzimy się przy fontannie, leżymy na trawie, zachwycamy się kwiatostanem, pleciemy wianki… Czas płynie jakby wolniej… O to chodzi!
Continue reading

Summer in July

Lato w lipcu okazało się kapryśne. Jednego dnia żar tropików a drugiego ochłodzenie i deszcze z burzami. Dla nas to nic strasznego… Takie kilkudniowe ochłodzenie jest pretekstem do założenia jej ulubionego zestawu! Bluza Ao76 i złota spódnica Mar Mar to dla M strzał w dziesiątkę. Ten outfit idealnie oddaje jej preferencje modowe! Sportowa, brokatowa bluza ze złotym napisem, genialnie komponuje się ze złotą, tiulową spódnicą (mamy pomysł jak ją nosić w nadchodzącym sezonie:)) Do tego srebrne skórzane kowbojki dopełniają całości. Można biegać, tańczyć, skakać i wyglądać bardzo dziewczęco! P.S. wbrew pozorom to nasza stylówka “na co dzień”.
Continue reading

Summer in the City

Lubimy lato spędzać w mieście. Tu zawsze się coś dzieje! Warsztaty, festiwale, teatry uliczne, koncerty – w naszym mieście nie można się nudzić. Kiedy jest bardzo gorąco chowamy się do parku lub chłodzimy w miejskiej fontannie. Lubimy też nowoczesną architekturę charakteryzującą się prostą, wręcz surową formą. Zabieramy swoje aparaty i bawimy się w plener fotograficzny. Wygodna sukienka z baskinką i dziewczęce trampki są wręcz stworzone do długich spacerów. Stylowy kosz nie tylko dopełni stylizację ale przede wszystkim pomieści wszystkie cenne skarby.

Continue reading

Pink Powder Girl


 Pudrowy róż w wersji od stóp do głów, pojawia się u nas każdego lata. Być może to tęsknota za moimi ukochanymi piwoniami czy różowymi zachodami słońca. A może to słabość do obłędnych mini marshmallows roztapiających się w mojej latte… Tego nie wiem ale ciągnie mnie do tego koloru jak do żadnego innego. Zobaczcie, że powder pink w wersji maxi nie musi być mdły, nudny i banalny.
Continue reading

Father’s Day

Urodziła się w dzień jego 31 urodzin. On sam mówi, że jest jego najfajniejszym prezentem urodzinowym. Mają taki sam kształt paznokci i podobne poczucie humoru. Słuchają razem FAITH NO MORE, śpiewają Organka i chodzą na “Męskie Granie”.  Dzielą wspólną pasję układania klocków LEGO. Ona z nim buduje Kylo Ren’s Command Shuttle a on z nią zamek Belli. Dawno nie widziałam tak dobranej pary!
Continue reading

A Trip To The Seaside

Uwielbiamy spędzać czas nad naszym polskim morzem. W zasadzie nie potrzebujemy nic więcej do szczęścia! Nawet jeśli nasze morze bywa kapryśne to zawsze ratuje nas parawan, kilka ciepłych swetrów, gry planszowe i zupa z termosu. Możemy tak spędzić cały dzień… Pakując walizkę zawsze pamiętam o ciepłych rzeczach, które idealnie wpisują się w wakacyjną aurę polskiego morza. Koniecznie sweter w pudrowym różu z falbankami aby było dziewczęco i nie nudno. W zestawie koszyk i wianek w stylu boho i niezastąpiona parka w kolorze khaki. Jesteśmy gotowe i spakowane:)
Continue reading

Little Dreamer

Pamiętam jak miałam kilka lat i sama chciałam decydować o swoim wyglądzie. Rodzice mieli ze mną “trzy światy”… Miałam swój ulubiony fartuszek z kieszonką i tylko jego chciałam nosić a kitka zawsze musiała mieć swoje miejsce (nie za wysoko i nie za nisko:)). Kiedy widzę sukienki, które skrojone są jak mój ukochany fartuszek to  nie potrafię być wobec nich obojętna. Na szczęście M też je lubi:) Są dziewczęce i pełne uroku jak ta od NUECES. Pudrowy róż, czarne kropki, brokatowe wykończenia i kokarda z tyłu sprawiają, że sukienka jest wyjątkowa – tak jak mój fartuszek z dzieciństwa. Continue reading

Botanic Garden

Kiedy zbliża się weekend, marzy nam się zmiana miejskiej przestrzeni na coś totalnie innego… Nie zawsze jednak jest to możliwe. W takich momentach wybieramy nasze ulubione miejsca, które pozwalają nam zapomnieć, że zostaliśmy w mieście. Pakuję muślinowy otulacz od LILU, wygodne ubrania od NO SWEET, wkładamy  nasze ukochane sandały od BIRKENSTOCK i przenosimy się na inną orbitę…Nasz ukochany ogród botaniczny jest właśnie taką magiczną oazą, dzięki której zapominamy, że zostaliśmy w mieście. Odwiedzamy go tak często, jak jest to możliwe. Przychodzimy na chwilę ale zawsze zostajemy na dłużej…

Continue reading

Miss Flamingo

No kocham kombinezony, szczególnie te, które nosi M:) Świetnie na niej leżą… Zawsze miałam do nich słabość. Przygodę z nimi zaczęłam jednak zbyt wcześnie, gdy M nosiła jeszcze pieluszkę. To był zły pomysł. Do dziś zwracam uwagę na ich wykończenie.
Continue reading